wtorek, 26 maja 2015

Ulysses Moore. Wrota Czasu, Pierdomenico Baccalario

"Troje dzieci, Jason, Julia i Rick, rozkochanych w przygodzie. Położona wysoko nad morskim urwiskiem Willa Argo, pełna tajemniczych pokoi. Drzwi ukryte za szafą, zamknięte na cztery spusty, niedające się otworzyć. Ale dzieci za wszelką cenę chcą je otworzyć..."

"Jeśli z czterech jedne otworzysz przypadkiem, z czterech trzecie wskażą motto, z czterech dwoje zaprowadzi na śmierć, a jeden z czterech -poprowadzi na dół"


 Ta książka jest przepięknie zrobiona pod względem graficznym: kolorowa obwoluta na, której widzimy Julię, Ricka i Jasona (w pomniejszeniu) biegnących po mapie Willi Argo. Po zdjęciu obwoluty widzimy wytartą okładkę starego zeszytu z tytułem "Ulysses Moore. Wrota Czasu, zeszyt pierwszy".

   "Wrota Czasu" opowiadają o jedenastoletnich bliźniakach o imieniu Julia i Jason Covenant oraz o ich przyjacielu- Ricku Bannerze. Jason i Julia przeprowadzają się do Kilmore Cove, miasteczka, którego nie ma na żadnej mapie, do Willi Argo, małego zamku, znajdującego się nad urwiskiem Salton Cliff.  Rick zawsze marzył żeby zwiedzić Willę, zaprzyjaźniając się z bliźniakami nareszcie ma okazję do spełnienia swojego marzenia. Razem odkrywają stare drzwi, których nie da się otworzyć. Jednak Jason uparł się, że chce sprawdzić co za nimi się kryje. Nieco ekscentryczny ogrodnik Nestor nie pomaga w odkrywaniu tajemnicy drzwi. Czy rzeczywiście zmarły, poprzedni właściciel Willi Argo nawiedza swój dom? Kim w rzeczywistości jest Nestor? Do czego służą te przeklęte drzwi?


 Do tej powieści podeszłam z dużym entuzjazmem, mając doświadczenie z innymi  znakomitymi książkami Baccalario. I wcale się nie zawiodłam! Już od pierwszej strony jesteśmy wciągnięci w wir niesamowitych przygód i z każdą jeszcze bardziej pragniemy następnej przygody- myślę, że na tym właśnie polega fenomen książek Pierdomenica :D Z każdą kolejną stroną dostajemy odpowiednio wyważoną porcję odpowiedzi na dotychczasowe pytania. Jednak, odpowiedź rodzi kolejną, jeszcze zawilszą tajemnicę. Zanim się spostrzeżemy dochodzimy do ostatniej strony. I to pojawia się straszny minus wciągającej akcji: pragniemy więcej, ale nie dostaniemy w tym samym tomie, trzeba czekać na część drugą- "Antykwariat ze starymi mapami".



Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz