wtorek, 30 czerwca 2015

To tylko skarb?!

"Homer Pudding i jego wyczuwający skarby przyjaciel Pies wyruszają w kolejną podróż"


  Z Homerem spotykamy się gdy  siedzi przy skrzynce pocztowej i czeka na przesyłkę z Klubu Map Miesiąca. Jednak zamiast oczekiwanej paczki dostaje list od Stowarzyszenia Legend, Odkryć, Skarbów i Tajemnic. List jest bardzo krótki, zawiera tylko 4 słowa; Nadszedł właśnie twój czas., mimo tego sprawia ogromna radość chłopcu. Homerowi nie jest dane długo się nacieszyć tym  listem, wkrótce musi jechać na targ, gdzie idzie do wróża, który przepowiada mu szybką śmierć z powodu poszukiwania skarbów. W ważnym momencie rozmowy z wróżem Pies, który został przywiązany do metalowych żerdzi rzucił się na królika, tym samym łamiąc żerdzie i uwalniając się. Zaczyna się szalona pogoń, w czasie której największa radość dzieci na targu, czyli zjeżdżalnia ulega zniszczeniu. Homer dostał zakaz wchodzenia na targ i musi natychmiastowo opuścić teren na którym się odbywa. Chłopiec pogrążony w smutnych myślach zupełnie nie zauważył Zeldy na chmurokopterze. Zelda zabiera chłopca do niezwykłego krawca, który przygotowuje mu strój odpowiedni dla poszukiwacza skarbów.  Teraz zadanie należy do Homera: musi przekonać rodziców na wyjazd do domu Zeldy, na spotkanie L.O.S.T. Na szczęście rodzice zgodzili się na wyjazd Homera. Chłopiec musi przekonać członków Stowarzyszenia, że jest godnym następcą swojego wujka Drake'a. Już Homer miał zostać przyjęty do Stowarzyszenia gdy pewna dziewczyna zakłóciła spotkanie. Ordynarnie rzuciła wyzwanie chłopcu, mimo, że wiedziała iż członkostwo jest jego marzeniem. Na czym będzie polegało wyzwanie? 


  "To tylko skarb?!" jest jeszcze lepsze niż "To tylko pies?!"! Porywająca akcja, mapy, intrygi i fałszywi przyjaciele to coś  czego nie zabraknie w tej książce :)  Basset znów odegra tutaj ważną rolę, jednak Homer również będzie miał się czym popisać, na scenę znów wejdzie różowowłosa Lorelei. Poza tym książka jet tak świetnie podzielona, że oprócz rozdziałów w których opowiadana jest bieżąca historia  to co jakiś czas pojawiają się rozdziały o młodości Rumpolda Smellera, którego jak wiadomo skarbu szuka Homer. 
 Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję grupie wydawniczej Foksal:



środa, 24 czerwca 2015

To tylko pies?!

"Poznaj Homera Puddinga, zwyczajnego chłopca, którego marzeniem jest zostać poszukiwaczem skarbów."



  Homer jest grubawym, odmiennym dwunastolatkiem. Koledzy go nie lubią, gdyż nie interesuje się pływaniem czy grą w piłkę nożną. Homer kocha mapy, skarby i swojego wujka Drake'a, który dostarcza mu wiele map i opowiada o swoich podróżach w poszukiwaniu skarbów. Jednak pewnego dnia przychodzi wiadomość, że wujek Drake został połknięty przez monstrualnego żółwia. Homer przeżywa tragedię. 
 W spadku po ukochanym wujku chłopiec dostaje obwisłego basseta, Psa (jego brat tak go nazwał) oraz przyczepioną do obroży futrzaka złotą monetę z tajemniczym napisem L.O.S.T. Jak się później okazuje, po śmierci wujka życie Homera wywraca się do góry nogami. Chłopiec wkrótce ucieka z dobrze znanej Mlecznej Doliny do obcego, wielkiego Miasta, gdzie poznaje miłą i nieco zwariowaną miłośniczkę "Odysei" Lorelei. Cóż za zbieg okoliczności! Przecież "Odyseję" napisał również człowiek o imieniu Homer! ;)  Czy 12-letni chłopiec nie zawiedzie swojego wujka i ukończy przerwaną wyprawę w poszukiwaniu skarbu Rumpolda Smellera? I czy basset Pies jest rzeczywiście tylko psem?!


  Do sięgnięcia po "To tylko pies?!" zachęca nas kolorowa okładka i zaskakujący tytuł. Po otworzeniu jej na pierwszej stronie już wiemy, że mamy do czynienia z niezwykłą historią zwykłego chłopca. Pochłaniając kolejne strony uczymy się zaufania, ale też dystansu do ludzi i umiejętności dążenia do realizacji swoich marzeń. Jeśli macie ochotę na ciekawą i z lekka zawirowaną ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) książkę to koniecznie po nią sięgnijcie! A spektakularne zakończenie jakie zafundowała nam Suzanne Selfors zaskoczy każdego: i  małego, i dużego! :D 
   Książka od  lat 9 do 99! :) 

A za możliwość przeczytania książki " To tylko pies?!" bardzo dziękuję grupie wydawniczej Foksal:



Moja ocena: 9/10

 "Smutną prawda dotyczącą rodzaju ludzkiego jest to, że osoby niebojące się odmienności uważa się na ogół za niespełna rozumu."

Drake Horatio Pudding




niedziela, 21 czerwca 2015

The Name Book Tag

Witajcie! :D Dziś z powodu istnienia mojego bloga już od miesiąca postanowiłam zrobić dla Was The Name Book Tag! ;) Ten tag polega na tym, że z pierwszych liter tytułów książek mam utworzyć moje imię, czyli Z O S I A. Zaczynamy! :)

   Pierwsza litera czyli Z: "Zwiadowcy. Ziemia skuta lodem" John Flanagan. Jest to trzeci tom z serii "Zwiadowcy", Will i Evanlyn zostali pojmani w czasie próby podpalenia mostu (tom drugi "Płonący most") przez Skandian, płyną do mroźnej Skandii jako niewolnicy. Halt poprzysiągł, że odnajdzie swojego ucznia (Willa), a Horace (przyjaciel Willa), młody ale bardzo biegły w sztuce władania mieczem towarzyszy mu w tej niełatwej wędrówce. Jak zakończy się próba uwolnienia młodego Zwiadowcy? Cudowna seria, na drugim miejscu w "moich ulubionych książkach"!





      Litera druga czyli O: "Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja" Anne Plichota i Cendrine Wolf. Oksa pewnego dnia dowiaduje się, że potrafi przesuwać przedmioty siłą woli i strzelać kulami ognia, na brzuchu zauważa dziwne znamię. Oksa opowiada o wszystkim swojej babci i w ten sposób dowiaduje się, że jej rodzina nie pochodzi z tego świata. Dawniej Baba Pollock mieszkała w Edefii, jednak została  stamtąd wypędzona w wyniku Wielkiego Chaosu. Czy Oksa poradzi sobie z czekającymi na nią zadaniami?





      Trzecią literą jest  S: "Spirit Animals. Zwierzoduchy" Brandon Mull. Czworo jedenastolatków w czasie rytuału Nektaru Ninani przywołuje Poległe Bestie: sokolicę Essix, wilka Biggana, pandę Jhi oraz lamparcicę Urazę. W pierwszym tomie "Spirit Animals" dzieci nawiązują więzi ze swoimi zwierzoduchami, po długiej pracy potrafią już czerpać z nich moc. Teraz muszą zdobyć talizman jednej z Wielkich Bestii- barana Araxa.  Czy uda im się zdobyć niezwykle ważny talizman?
Zapraszam do przeczytania recenzji trzeciego tomu: http://ksiazkitomojepaliwo.blogspot.com/2015/06/spirit-animals-wiezy-krwi.html   




 
Czwarta litera czyli I: "Inna?" Irena Jurgielewiczowa. Danka przyjeżdża do Julka i Marcina na Święta Bożego Narodzenia. Jednak od samego początku dziwnie się zachowuje, próbuje zaimponować chłopakom i okazać swoją wyższość. Tylko, że Danka wcale taka nie jest, ona po prostu chce żeby w tym domu ją zaakceptowali i nie uważali za niepotrzebny ciężar. Czy Marcin i Julek w końcu polubią Dankę? "Inna?" to ciepła opowieść o odrzuceniu i przyjaźni.






      Ostatnia litera czyli A: "Atramentowe Serce" Cornelia Funke. Meggie zawsze kochała ksiązki, podobnie jak jej ojciec introligator Mo. Ich dom zawsze był pełen książek. Mo kochał swoją córkę, a ona jego, ale zawsze brakowało jej mamy. Tata nigdy nie mówił Meggie co się stało z jego żoną, zwyczajnie pewnego dnia zniknęła. Prawda jest jednak bardziej spektakularna. Deszczowego wieczoru Meggie spostrzega dziwną postać na zewnątrz domu, Smolipalucha. Kim on jest, jak dostał się do naszego świata? "Atramentowe Serce" to piękna powieść mówiąca o miłości do książek! ;)




I tak oto The Name Book Tag dobiegł końca! :D Postaram się zrecenzować książki, które się tu pojawiły w najbliższym czasie :)





czwartek, 18 czerwca 2015

Odessa i tajemnica Skrybopolis

"Odessa ma trzynaście lat, głowę pełną pomysłów i jedno pragnienie- chciałaby odszukać ojca, którego nigdy nie poznała. Pewnego dnia w ręce dziewczynki trafia dziwna książka. Chwilę później jakieś stwory porywają jej matkę. Odessa musi ja ratować. Trop prowadzi do miasta pisarzy, gdzie prawdopodobnie przebywa również ojciec. Niestety, w Skrybopolis dzieje się źle- upadły pisarz Mabarak chce przejąć władzę i robi wszystko co w jego mocy, by pozbawić pisarzy inspiracji. Jak będą się bronić Szekspir, Dostojewski i Kafka? Co grozi miastu, w którym zadomowiły się stworzenia wypuszczone z najstraszniejszych historii? I jaką rolę w tym wszystkim odegra Odessa i towarzyszący jej nieznośny kanarek?"


 Z Odessą zapoznajemy się gdy nocą przemoknięta siedzi na dachu. Gonią ją tajemnicze stwory, a wszystko przez równie tajemniczą książkę po którą zeszła z dachu. Ta książka świeciła, to skusiło Odessę żeby ją wziąć. Tym jednym pomysłem Odessa uruchomiła lawinę zdarzeń. Widzi Pegaza, jej matka zostaje porwana przez świnie, ma dziwną ranę na ręce, której nijak nie da się wyleczyć, włamuje się do biblioteki matki gdzie odnajduje mówiącego kanarka i przenosi się do Skrybopolis, miasta pisarzy.  W Skrybopolis jej rana zostaje wyleczona  przez siostry Bronte, w dość niespotykany sposób, następnie zapoznaje się z  Dostojewskim, Kafką, Flaubertem. Na Odessę czeka wielka misja, a przed nią  jeszcze nietuzinkowe zadanie. Jak z tym wszystkim sobie poradzi Odessa? I czy znajdzie swojego ojca?


 Peter van Olmen ma tak niesamowity i urzekający sposób pisania, że gdy wieczorem zaczęłam  czytać "Odessę...", kładąc się spać nie mogłam przestać o niej myśleć, a następnego dnia czytałam ją na wszystkich lekcjach. Wracając do domu byłam zagłębiona w lekturze, nie przerwałam jej aż do przewrócenia ostatniej strony, a i wtedy gorzko żałowałam, że przeczytałam ją tak szybko, jednocześnie się z tego ciesząc ponieważ poznałam wyjaśnienia wszystkich zagadek. Świetna lektura, moge ja polecić każdemu: i małemu i dużemu! :)




Moja ocena: 9/10

niedziela, 14 czerwca 2015

Spirit Animals. Więzy krwi

"Abeke, Meilin, Conor i Rollan z magicznymi zwierzoduchami: lamparcicą Urazą, pandą Jhi, wilkiem Brigganem i sokolicą Essix kontynuują niebezpieczną wyprawę, żeby ocalić swój świat. Ich celem jest powstrzymanie rosnącej w siłę armii Pożeracza, która podbija kolejne miasta i państwa. Tym razem muszą zdobyć talizman mocy słonia Dinesha, który ukrył się w krainie walecznych jeźdźców nosorożców"

  Na samym wstępie muszę powiedzieć o przepięknym wydaniu tej serii!! Okładką jestem naprawdę zauroczona i właśnie ona przyciąga uwagę czytelnika, widząc ją na półce ma się wielką pokusę żeby  przeczytać tą książkę! :D


"Spirit Animals" jest bardzo ciekawym "projektem wydawniczym". Każdą książkę pisze inny autor: pierwszy tom "Zwierzoduchy" napisał Brandon Mull, druga część "Polowanie" wyszła spod pióra Maggie Stiefvater, trzecia (czyli ta o której teraz mówimy) to "Więzy krwi" autorstwa Gartha Nixa i Seana Williamsa, z kolei czwarty tom, który ma wejść do księgarń dopiero we wrześniu (tak, czekam z niecierpliwością ) nosi tytuł "Ogień i lód" a napisał ją Shannon Hale.

  Czwórka niepozornych dzieci podczas corocznego rytuału  przywoływania zwierzoducha przez każde dziecko, które ukończyło jedenaście lat przywołały Czworo Poległych- pandę Jhi, lamparcicę Urazę, wilka Briggana, a także sokolicę Essix. Okazuje się, że dzieci, mimo wczesnego wieku muszą zmierzyć się z wieloma trudami życia stowarzyszenia Zielonych Płaszczy. Wielkie Bestie (jak również nazywa się Czworo Poległych) powróciły ponieważ ich wielki wróg- Pożeracz powstaje. Zielone Płaszcze z pomocą Rollana, Conora, Abeke i Meilin muszą zdobyć talizmany pozostałych Wielkich Bestii. W tej części dzieci udają się do niebezpiecznej krainy jeźdźców nosorożców aby zdobyć talizman słonia Dinesha. To zadanie nie będzie łatwe, na dodatek czeka ich niemiła niespodzianka. Jak Płaszcze poradzą sobie z szorstkimi jeźdźcami? Czy Meilin, uparta i niezależna przetrwa w labiryncie? 

  Tą serię czyta się lekko, szybko i miło :D W dodatku powieść przekazuje bardzo ważne wartości, takie jak: przyjaźń, waleczność, lojalność i poświęcenie. Dzieci są młode, nawet bardzo, ale jednak muszą stanąć na wysokości zadania, poradzić sobie z piętrzącymi się kłopotami. Po przeczytaniu tego tomu natychmiast mamy ochotę na kolejną dawkę przygód Zielonych Płaszczy, ale niestety, trzeba poczekać do września. Ta powieść naprawdę bardzo mi się podoba, zdecydowanie ją polecam!!

Moja ocena: 9/10

niedziela, 7 czerwca 2015

Ada Strażniczka Skarbu, Grażyna Bąkiewicz

"Stare zamki mają swoje sekrety. I nie chodzi bynajmniej o białe damy czy bezgłowych rycerzy! Tylko o naprawdę przerażające i niewyjaśnione historie. Tak było z zamczyskiem koło którego mieszkała Ada. O tym, że jest niebezpieczny, najpierw dotkliwie przekonali się jej rodzice. Kiedy sama zabrała się za tę tajemnicę, odkryła mozaikę niezałatwionych spraw i zaskakujących faktów"

  Za tą książkę dziękuję Babci- gdyby nie Ona najprawdopodobniej nie przeczytałabym jej :)

  "Ada Strażniczka Skarbu" opowiada o dziewczynce imieniem Ada, mieszkającej w pięknym mieście, gdzie na każdym kroku można spotkać wyrzeźbione, ze złośliwym wyrazem twarzy maszkarony. Legenda mówi, że to drużynnicy księżnej Ody. Umieściła ich wewnątrz kamieni by nieustannie obserwowali miasto i ich mieszkańców. Mama Ady rozwiodła się z jej ojcem i dziewczyna ma obecnie ojczyma oraz przyszywanego, młodszego brata- Stasia. Rodzice dziewczyny pracują w pobliskim zamku, gdzie niedawno została odkryta tajemnicza mozaika. W Noc Świateł, imprezie organizowanej co roku na zamku widzowie widzą na niebie dziwne światła. Wkrótce Ada zgłębia mroczne tajemnice przeszłości. Kim jest szaleniec, który z rozbieganym wzrokiem krzyczy w Noc Świateł? Dokąd prowadzi mozaika? Gdzie zniknęli rodzice Ady? I kim jest przystojny Anton?


 Ta powieść pokazuje nam, że w każdej legendzie, choćby najgłupszej tkwi to ziarnko prawdy i ignorując taką legendę możemy narazić całe miasto ( a nawet świat) na niebezpieczeństwo i zniszczenie. Książka przekazuje również, że człowiek z pozoru szalony może być kimś zupełnie innym. "Ada..." ma zaledwie 208 stron, więc jej czytanie nie zajmie dużo czasu, a jednak świetnie rozerwie czytelnika :) Bardzo serdecznie zachęcam Was o przeczytania tej ciepłej powieści ;)



Moja ocena: 9/10