niedziela, 7 czerwca 2015

Ada Strażniczka Skarbu, Grażyna Bąkiewicz

"Stare zamki mają swoje sekrety. I nie chodzi bynajmniej o białe damy czy bezgłowych rycerzy! Tylko o naprawdę przerażające i niewyjaśnione historie. Tak było z zamczyskiem koło którego mieszkała Ada. O tym, że jest niebezpieczny, najpierw dotkliwie przekonali się jej rodzice. Kiedy sama zabrała się za tę tajemnicę, odkryła mozaikę niezałatwionych spraw i zaskakujących faktów"

  Za tą książkę dziękuję Babci- gdyby nie Ona najprawdopodobniej nie przeczytałabym jej :)

  "Ada Strażniczka Skarbu" opowiada o dziewczynce imieniem Ada, mieszkającej w pięknym mieście, gdzie na każdym kroku można spotkać wyrzeźbione, ze złośliwym wyrazem twarzy maszkarony. Legenda mówi, że to drużynnicy księżnej Ody. Umieściła ich wewnątrz kamieni by nieustannie obserwowali miasto i ich mieszkańców. Mama Ady rozwiodła się z jej ojcem i dziewczyna ma obecnie ojczyma oraz przyszywanego, młodszego brata- Stasia. Rodzice dziewczyny pracują w pobliskim zamku, gdzie niedawno została odkryta tajemnicza mozaika. W Noc Świateł, imprezie organizowanej co roku na zamku widzowie widzą na niebie dziwne światła. Wkrótce Ada zgłębia mroczne tajemnice przeszłości. Kim jest szaleniec, który z rozbieganym wzrokiem krzyczy w Noc Świateł? Dokąd prowadzi mozaika? Gdzie zniknęli rodzice Ady? I kim jest przystojny Anton?


 Ta powieść pokazuje nam, że w każdej legendzie, choćby najgłupszej tkwi to ziarnko prawdy i ignorując taką legendę możemy narazić całe miasto ( a nawet świat) na niebezpieczeństwo i zniszczenie. Książka przekazuje również, że człowiek z pozoru szalony może być kimś zupełnie innym. "Ada..." ma zaledwie 208 stron, więc jej czytanie nie zajmie dużo czasu, a jednak świetnie rozerwie czytelnika :) Bardzo serdecznie zachęcam Was o przeczytania tej ciepłej powieści ;)



Moja ocena: 9/10





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz