środa, 4 listopada 2015

Pażdziernikowy Wrap Up

Październik się skończył, co zwiastuje podsumowanie go! Tak, dziś zapraszam Wrap Up, czyli książki, które udało mi się przeczytać ;) Więc tak, książek przeczytanych jest 8, co nie uważam za świetny wynik, ale porównując go z wrześniem (6 książek) jest całkiem niezły :) A co najważniejsze, jestem zadowolona ze wszystkich przeczytanych pozycji, mimo, że nie każda mi się podobała (wiem, strasznie to skomplikowane)


1. "Antygona"- Sofokles. O tej książce myślę, że nie muszę opowiadać- albo ją czytaliście, albo będziecie ją czytali ;)




2. "Jutro. Nie ma już żadnych zasad"- John Marsden. Recenzja "Jutra" już się pojawiła więc jeśli chcecie to przeczytajcie :D Ale tak jednym słowem to strasznie zawiodłam się na niej, zdecydowanie spodziewałam się czegoś lepszego, a nie naciągniętej akcji i durnych rozmyślań głównej bohaterki.




3. "Drużyna. Najeźdźcy"- John Flanagan. Tutaj znów nie będę się rozpisywać,ponieważ to tom 2 i nie chcę spoilerować, a inaczej nie dałoby się opisać fabuły. Gorąco polecam obie serie Flanagana: i Zwiadowców i Drużynę! ;)


4. "Pozaświatowcy"- Brandon Mull. No tak, po raz 5 przeczytałam Pozaświatowców, bo nie mam żadnej innej książki do czytania ;D Co ja mogę tu powiedzieć? Kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham, kocham i kocham tą trylogię, o czym pewnie wiecie, bo jestem strasznie monotematyczna ;) Kiedyś, przy jakiejś okazji zrecenzuję ją, jeszcze nie wiem na jaką okazję, ale na jakąś na pewno :P (tak zdjęcie udane...)



5. "Zagubieni. Inwazja" oraz "Zagubieni. Zwiad"- Marcin Mortka. Totalnie zakochałam się w stylu Mortki! <3 Z rozpędu przeczytałam dwie jego książki :D Dorian jest 12-letnim chłopcem, którego marzeniem jest zostanie pilotem statku kosmicznego, zresztą cóż się dziwić?! Przecież żyje w 2033 roku! Życie Doriana toczyło by się dalej gdyby nie nagła inwazja na Ziemię. "Zagubieni" są naprawdę dobrzy; wiem, że wiele osób odrzuca polskich autorów, nie wiem dlaczego, ale u Mortki zupełnie się nie czuje, że została napisana przez Polaka!  Bohaterowie nie mają polskich imion, akcja nie rozgrywa się w Polsce nawet w małej cząsteczce- Dorian mieszka w Londynie. DLatego ogromniaście polecam Wam "Zagubionych"!!



7. "Magiczne drzewo. Świat Ogromnych"- Andrzej Maleszka. Spodziewałam się, że "Magiczne Drzewo" będzie miłą rozrywką i odmianą w ostatnio czytanych książkach. Niestety, tak nie było :( Wydaje mi się, że Maleszka się "wypisał", chyba, że to ja dorosłam i książki tego typu nie są dla mnie, w co wątpię, bo naprawdę czasem lubię wrócić do książek z dzieciństwa i nie uważam je za jakieś naiwne.



8. "Okruchy Magii"- Kathryn Littlewood. I tu mam doskonały przykład, że lubię wrócić do dzieciństwa! "Magiczną Cukiernię" czyli tom pierwszy czytałam w wieku około 10 lat, a tom trzeci mając 13 lat. I tak samo mi się podobał, może nawet teraz bardziej. Ta trylogia jest przesłodka, a to za sprawą ciastek, ciasteczek i przeróżnych wypieków na których opiera się fabuła tej powieści. Hobby Rozmarynki jest właśnie pieczenie, nic więc dziwnego, że leci nam ślinka, kiedy czytamy "Okruchy magii" ;D Serdecznie polecam!

 No, to by było na tyle :D W najbliższych dniach oczekujcie Book Haula, na kanale też powinno się pojawić podsumowanie, pewnie w sobotę, wtedy mam mnóstwo czasu! ;) Trzymajcie się!





2 komentarze:

  1. Hmm... Nadal nie rozumiem jak mogłaś kupić tą przeklętą Antygonę. xd To jest jedna z najmniej zrozumiałych lektur szkolnych jakie czytałam. ;)

    OdpowiedzUsuń