sobota, 20 lutego 2016

"Każdy dzień oznacza nowe 24 godziny"- "Legenda. Rebeliant"

 Pewnego dnia, w roku 2012 nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa, przetłumaczona przez Marcina Mortkę ukazała się książka Marei Lu "Rebeliant". Ten dzień był wspaniały. Kolejna, cudowna książka wyszła na światło dzienne...

 "Mroczna przyszłość, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Dwa odmienne światy i dwoje bohaterów, którzy stają w walce przeciwko sobie."
  
 Day jest buntownikiem. Nie chce żyć zgodnie z zasadami Republiki, więc tego nie robi. Zamiast tego przygotowuje sabotaże i dba o swoją rodzinę.
 June jest idealnym dzieckiem Republiki. Ma kochającego i troskliwego brata, który każdego dnia ryzykuje swoje życie dla dobra Republiki. Zdała próbę na maksa. Na 1500 punktów.
 Day oblał Próbę. Dostał zaledwie 654 punkty. Powinien być martwy. Ale nie jest.

"Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny.
Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe.
Obojętnie, czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień naraz."

 Właściwie to nie wiem co mną kierowało kiedy wypożyczałam ta książkę z biblioteki. Podobał mi się opis i to chyba tylko dlatego po nią sięgnęłam. Na samym początku nie mogłam się "wgryźć" w styl Marie Lu, ale po przeczytaniu kilkunastu stron stwierdziłam, że to dobra książka. Po kolejnych dwudziestu stronach na myśl przyszło mi, że ta książka jest bardzo dobra. Nie minęło pięćdziesiąt stron, gdy okazało się, że jest właściwie wybitna. I na tym pozostałam. 
 Marie Lu doskonale stopniuje napięcie; w żadnym momencie tej powieści się nie nudziłam. 
 Jeżeli macie zamiar przeczytać tą książkę to upewnijcie się, że nie macie zapowiedzianych żadnych klasówek czy kartkówek, bo akcja tak wciąga, że od pewnego momentu nie sposób się od niej oderwać.  Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! ;)

To tyle na dziś ;D Dajcie koniecznie znać czy podobała się Wam moja recenzja i czy czytaliście tą książkę :) Do napisania!


4 komentarze:

  1. Dawno mnie tu nie było... Hmm... namówiłaś mnie. Wypożyczam jak tylko znajdę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka na mojej liście do przeczytania, ale dopiero w wakacje, wtedy mam powera na takie zaczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wakacje powinny nadejść jak najszybciej ;D

      Usuń