środa, 27 lipca 2016

„Między Książkami” Gebrielle Zevin

Amelia, wesoła i pełna ciepła przedstawicielka handlowa jednego z wydawnictw. Ajay, owdowiały, zamknięty w sobie księgarz. Drogi tych, z pozoru zupełnie innych ludzi pewnego dnia krzyżują się odmieniając zupełnie losy zarówno Ajaya jak i Amelii.
 Kiedy do księgarni Ajaya przyjeżdża Amelia z ofertą zimową swojego wydawnictwa mężczyzna traktuje ją bardzo chłodno i wyrzuca z księgarni nic nie zamówiwszy. Dopiero niespodziewane wydarzenia, jak kradzież bezcennej książki, a następnie podrzucenie mu dwuletniego dziecka zmieniają coś w jego rozumowaniu. Maja, osieroconej dwulatka uczy go jak kochać i okazywać uczucia. Jak nie nienawidzić życia i  świata pomimo tego, że nie zawsze wszystko idzie idealnie. Ajay postanawia skontaktować się z Amelią i właśnie w ten sposób rodzi się miłość dwóch osób absolutnie i bez opamiętania zakochanych w książkach.


„Żaden człowiek nie jest wyspą. Każda książka jest wszechświatem”

Zdaje Wam się, że "Między Książkami" to urocza powieść wypełniona książkami?  Po części rzeczywiście tak było, Ajay postrzegał wszystkich ludzi jako postacie z książek, prowadził uroczą księgarnię, był odpowiedzialny za tworzące się kluby książkowe.... Wszystko idealnie, ale jednak coś mi w tej książce nie pasowało, a najgorsze jest, że nie potrafię określić co dokładnie! Może sposób narracji; była prowadzona w trzeciej osobie liczby pojedynczej, w czasie teraźniejszym (!), sami przyznajcie, zdania w takiej narracji brzmią cokolwiek dziwnie. Poza tym ciężko było mi polubić Ajaya, na początku wydawało mi się, że jest prawie taki sam jak ja, ale im dłużej czytałam tę powieść tym trudniej było mi wytypować cechy, które w nim bezapelacyjnie lubię. Niewątpliwie „Między Książkami”coś we mnie zmieniło, od czasu przeczytania jej marzę o jakimś klubie książkowym w mojej okolicy, czy też takiej ślicznej księgarni jaką prowadził Ajay. Ah, naprawdę, jeżeli należycie do jakiegoś klubu książkowego to ogromnie Wam tego zazdroszczę!
 Jeżeli chodzi o jeszcze jakieś plusy, to do nich zaliczają się fantastyczne cytaty o książkach, które towarzyszyły nam na każdym kroku. Naprawdę, za to kocham te książkę!

„Czym się różni jedna książka od drugiej? Bo przecież są różne. By się przekonać, trzeba zajrzeć do środka. Trzeba uwierzyć. I czasem się rozczarować, by innym razem się zachwycić”

Cóż, pewnie po przeczytaniu mojej recenzji stwierdzicie, że ta książka jest bardzo dobra, bo nie umiem konkretnie podać Wam jej mankamentów, ale naprawdę tak nie jest. Ja zaliczam ją do kategorii "niespełniająca oczekiwań", a jeżeli Wy mielibyście okazję kupienia jej za 10 zł, tak jak ja to warto się zdecydować na jej kupno, ale w przeciwnym wypadku odradzam. Do napisania! ;)

7 komentarzy:

  1. Chyba niezbyt mnie do niej ciągnie, więc raczej po nią nie sięgnę, aczkolwiek to ze oni się dzięki książkom poznali wydaje się bardzo ciekawe:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, coś takiego jest bardzo fajne ;)

      Usuń
  2. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i powiem Ci, że mnie pozytywnie zaskoczyłaś tym bardziej, że obie czytamy fantastykę :)A co do Twojej recenzji to książka może jest fajna, ale ja po nią raczej nie sięgnę :) Buzziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać,ze bohaterowie są bardzo ciekawie wykreowani, jednak książka niezbyt mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo polowałam na tą książkę i niestety nigdzie już jej nie dostałam :( Nie poddam się jednak i znajdę ją!
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Książki to moje paliwo , Blogger