piątek, 9 czerwca 2017

„Detektywi na kółkach. Skrzynia Władcy Piorunów” Marcin Kozioł

Hej ;) Dziś zapraszam Was na recenzję książki „Skrzynia Władcy Piorunów”, która jest pierwszym tomem serii Detektywi na kółkach napisanej przez Marcina Kozioła.
 Julia, czternastolatka jeżdżąca na wózku inwalidzkim wiedzie raczej zwyczajne życie. Przyjaźni się z rówieśnikiem z sąsiedztwa, synestetykiem Tomem i ma ukochanego psa Spajka lub też Biszkopta, bo różnie go nazywają. Całe życie dziewczyny wywraca się do góry nogami kiedy ojciec Toma zostaje porwany i pozostawia tylko enigmatyczny list, z którego niewiele wynika. Kilka godzin po odnalezieniu listu porwani zostają z kolei Tom i Spajk, na szczęście oni nie przebywają w niewoli zbyt długo. Przyjaciele postanawiają za wszelką cenę odnaleźć tatę Toma i dowiedzieć się o co w tych dziwnych wydarzeniach chodzi. W ten sposób zostają wciągnięci w świat teslariuszy i ich mrocznych tajemnic sięgających dalekiej przeszłości.

„Gdy zawiruje czas
Zgodnie z zegara biegiem,
Najkrótszy dystans wybierz.
A jeśli w przeciwną stronę,
Z najbardziej żółtym zmierz się

Rozetrzyj golterii owoc,
Łyżkę miodu dodaj
I antracytu grudę,
Siódemka z dwójką wojnę toczyć będą, 
Ty jak rycerz dzielny
Do marzeń ułóż postać senną.”
 
Na początek może wyjaśnię kim są tesalriusze i tytułowy Władca Piorunów, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą to wiedzieć. Więc, Władca Piorunów to nikt inny jak Nikola Tesla, genialny wynalazca, a teslariusze to ludzie zajmujący się życiem Tesli i jego zaginionymi wynalazkami.
 Muszę przyznać, że Tesla już od dłuższego czasu mnie fascynuję i właśnie z jego powodu sięgnęłam po „Skrzynię Władcy Piorunów”. I nie żałuję! Z tej powieści można dowiedzieć się kilku naprawdę interesujących rzeczy o Tesli, które wydają się zupełnie magiczne i nieprawdopodobne. Książka zbudowana jest w taki sposób, że wydarzenia teraźniejsze, te w których udział biorą głowni bohaterowie przeplatają się ze zdarzeniami z dzieciństwa, a później dorosłego życia Tesli. Uważam, że jest to nietuzinkowy i bardzo ciekawy zabieg, który nadał całej książce dodatkowego smaczku.
 Wkrótce po tym jak poznajemy Julię jej przyjaźń z Tomem przemienia się w coś więcej i ewoluuje przez blisko 240 stron, aż na koniec dochodzi do kulminacyjnego momentu, w którym nie mogłam powstrzymać uśmiechu! ;)
 „Skrzynia Władcy Piorunów” jest lekturą uzupełniającą dla klas 4-6 i przyznam się szczerze, że zazdroszczę dzieciakom, które będą omawiały tę książkę w szkole. Jestem pewna, że przysporzy im wiele frajdy i zabawy, tak jak mi! Nawet jeśli czasy podstawówki macie już dawno za sobą, a szukacie powieści, która zajmie Wam 2-3 godzinki i świetnie Was przy tym rozerwie to „Skrzynia Władcy Piorunów” jest właśnie taką książką! Miła, przyjemna, zawierająca ciekawe informacje w miarę krótka...
 Prawie zapomniałam! Nie napisałam jeszcze nic o szyfrach pojawiających się w „Skrzyni Władcy Piorunów”, a  to niewybaczalny błąd!  Marcin Kozioł przedstawił tutaj nietypowy szyfr, zwany Szyfrem Ceazra. Nie będę Was wtajemniczała w sposób jego działania, chciałam tylko wspomnieć, że taki szyfr jest w niej opisany i dodatkowo uatrakcyjnia powieść :)

Tak więc to już wszystko na dziś, mam nadzieję, że spodobała Wam się moja recenzja i przekonałam Was do sięgnięcia po „Skrzynię Władcy Piorunów” ;) Do napisania!

A za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

 

2 komentarze:

  1. Coraz lepsze te lektury szkolne widzę :D A nie Krzyżacy kurde...

    OdpowiedzUsuń