wtorek, 10 listopada 2015

"Jaga Czekolada i Baszta Czarownic" Agnieszki Mielech

 Jagoda Nugat chodzi do 5 klasy, codziennie rano wyjeżdża do szkoły ze swoją opiekunką Pralinką, która uwielbia wszelkiego rodzaju technologie dlatego nigdy nie rozstaje się ze swoim różowym iPhonem, Jagoda nie jest lubiana w swojej klasie; wszyscy nauczyciele ciągle mylą jej nazwisko, przez co jest narażona na bolesne wyzwiska. Szczególnie dokucza jej rudowłosy Max siedzący w ławce za nią. Ale nie myślcie sobie, że to koniec jej codziennych obowiązków! Po szkolnych lekcjach udaje się do szkoły muzycznej, gdzie ćwiczy grę na fortepianie, czego szczerze nienawidzi. Jedynym pocieszeniem Jagody są zbliżające się wakacje, to one dają jej pocieszenie w szarej rutynie dnia codziennego. Pewnie teraz wyobrażacie sobie ciepłe dni czerwca, bo przecież tak właśnie jest w naszym świecie tuż przed wakacjami. Tyle, że Jagoda nie mieszka na Ziemi, jest obywatelką Pierwszego Świata gdzie właśnie pogoda zaczyna szaleć i raz pada śnieg, a już następnego dnia słońce mocno grzeje i temperatura dochodzi do 30 stopni, po czym gwałtownie spada, czemu towarzyszą opady deszczu.
  Kiedy Jagoda ma już wszystkiego dosyć, nawet wakacje jej nie pocieszają do zawsze pustego domu obok wprowadzają się dwie osoby- Mirella ze swoją córką, rówieśniczką Jagody, Lukrecją. Dziewczynki zaprzyjaźniają się ze sobą i wkrótce stają się nierozłączne. Właśnie wtedy sytuacja Jagody w szkole diametralnie się zmienia; nagle cała klasa ją szanuje i nawet nadała jej przezwisko- Jaga Czekolada, a Mirella planuje założyć kawiarnię, gdyż jest mistrzynią słodkich wypieków! Jagę cieszy to niezmiernie, ale całe podekscytowanie natychmiast opada gdy okazuje się, że Pierwszemu Światu grozi ogromne niebezpieczeństwo, ze strony groźnego czarnoksiężnika Hedima, a Lukrecja z mamą przybyły tu by próbować stawić mu czoła...


 Teraz wypada coś powiedzieć o tej książce. Tylko jak jeśli ma się totalną pustkę w głowie i brakuje słów by ją opisać?! Dobra, jakoś sobie z tym poradzimy! ;D
 Ogromną zaletą "Jagi Czekolady" są słodycze, które odgrywają tutaj dużą rolę. A ja, chyba jak każdy, kocham słodycze i nie potrafię oprzeć się takim książkom.
 Następnym plusem jest przeniesienie nas do innego świata. Od kiedy przeczytałam "Pozaświatowców" cały czas szukam właśnie takich powieści.
   Kolejna zaleta to uniwersalne ograniczenie wiekowe. Bawiłam się przy niej naprawdę świetnie, dla starszych ode mnie na pewno "Jaga Czekolada" będzie miłą odmianą, a młodsi... Cóż, przepadną! Myślę, że ograniczenie wiekowe w tym przypadku nadajemy sobie sami; wmawiamy sobie, że to książka dla dzieci, tam nie może być niczego ciekawego i, że to nie dla nas. Pamiętajcie, że tak nie jest!

  Agnieszka Mielech niestety nie poprowadziła zbyt dobrze akcji. Walka z Hadim trwała około trzy strony, a przecież książka opierała się właśnie na niej! Doświadczonemu pisarzowi nie można takiego zawinienia wybaczyć, ale p. Mielech pisze dla dzieci(chociaż przyznaję, bez bicia, uwielbiam jej książki) i to od niedawna, więc takie braki naprawdę da się przełknąć.

   Na koniec powiem, że "Jaga Czekolada" była lepsza od "Emi i Tajny Klub Superdziewczyn", może dlatego, że wpleciono w nią elementy fantastyki? A może powód jest ukryty w tematyce tych dwóch książek? Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, mogę natomiast zapewnić Was, że "Emi" jest naprawdę fajną książką, inaczej nie czytałabym już 6 tomu tej serii! Więc tak, ogromnie polecam Wam"Jagę", spędzicie przy niej niezapomniane chwile, przepełnione śmiechem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Książki to moje paliwo , Blogger